Nie wyręczaj przedszkolaka!

Nie wyręczaj przedszkolaka!

Nasz przedszkolak wkrótce zostanie uczniem. W marzeniach widzimy pogodne, radzące sobie ze wszystkimi szkolnymi obowiązkami dziecko. To od nas w największym stopniu zależy samodzielność malucha. Dobrze jest powierzyć mu drobne początkowo obowiązki i pilnować, aby je wykonał.

Małe dziecko może podlewać nisko stojące rośliny, wynieść talerzyk i kubeczek do kuchni, sprawdzać, czy piesek ma wodę itp. Ważne, aby dawać dziecku wzmocnienia pozytywne (pochwały), kiedy samodzielnie wykona powierzone mu zadanie. Pochwała powinna być skonstruowana w ten sposób, żeby dziecko odczuło ważność zadania, np. „Widzę, że nalałeś Reksowi wodę, dzięki tobie piesek się napije. Tak postępuje prawdziwy przyjaciel zwierząt!”, „Widzę, że wyniosłeś swój talerzyk do kuchni. Dzięki tobie w pokoju jest porządek”. Unikajmy lakonicznych stwierdzeń typu: „ładnie, pięknie”. Zawsze konkretnie nazwijmy za co chwalimy dziecko. Jeśli maluch zapomni o obowiązku, przypomnijmy mu jednym słowem, np. „talerzyk”. Da mu to do myślenia, że coś powinien zrobić. Nie róbmy dziecku wyrzutów i absolutnie powstrzymajmy się od długich „umoralniających wykładów”. Wyrobimy w dziecku poczucie winy a nie obowiązkowość.

Zadbajmy również o samodzielność malucha w zakresie samoobsługi. Już trzylatek może podjąć naukę zapinania guzików i wiązania butów. Od czasu do czasu można natknąć się w szatni przedszkolnej na widok siedzącego sześciolatka i klęczącej przy nim babci zakładającej i wiążącej mu buty! Nie wyręczajmy dziecka! Lepiej przyjść dziesięć minut wcześniej i dać mu czas na ćwiczenie ubierania się. Wykonując te czynności za dziecko odbieramy mu szansę na usprawnianie i narażamy na zawstydzenie wobec kolegów. Im wcześniej dziecko opanuje samoobsługę, tym lepiej poradzi sobie w szkole, np. przebierając się po lekcji wychowania fizycznego.

Share


Jeszcze nikt nie skomentował. Bądź pierwszy!